To nie jest brak charakteru ani „kwestia chcenia bardziej". To wzorzec, który ma swój początek, swoją logikę i swoje wyjście. Pracujemy z nim *najpierw* — dopiero potem rozmawiamy o tym, co jesz. Bo dieta nałożona na nierozpoznany schemat zawsze kończy się tak samo.
Większość kobiet, które przychodzą do mnie z emocjonalnym objadaniem, mówi te same zdania. Inne słowa, ten sam wzorzec. Sprawdź, które z tych obrazków rozpoznajesz u siebie.
Każdą z tych strategii kobiety próbują, zanim do mnie trafią. Każda *na chwilę* działa — i każda finalnie wzmacnia ten sam cykl. Nie dlatego, że robisz coś źle. Dlatego, że atakują objaw, nie przyczynę.
Sześć etapów. **Plan żywieniowy pojawia się dopiero w piątym kroku** — i to nie przypadek. Najpierw rozumiemy wzorzec, dopiero potem zmieniamy nawyki. W odwrotnej kolejności wracamy do punktu wyjścia.
Emocjonalne objadanie to nie wada charakteru.— Anna, psychodietetyk
To wzorzec, który można rozplątać — ale nie kolejną dietą.
Trzy pytania, które pacjentki zadają najczęściej już na pierwszej rozmowie. Jeśli masz inne — zadzwoń, odpowiem.
Emocjonalne objadanie często idzie w parze z innymi wzorcami — restrykcją na zmianę z napadami, ortoreksją, lękiem przed jedzeniem. To szersza praca z relacją, której emocjonalne objadanie jest częścią.
Zobacz specjalizację →Cykl, hormony, ciąża i okołomenopauza — wszystkie te etapy wpływają na to, kiedy i dlaczego kobieta sięga po jedzenie emocjonalnie. Pracujemy z fizjologią cyklu, nie wbrew niej.
Zobacz specjalizację →Zostaw numer — oddzwaniam w 24 godziny. Pierwszą rozmowę traktuję jako zapoznanie: opowiadasz, słucham, ustalamy, czy to, co robię, pasuje do tego, czego potrzebujesz. Bez zobowiązań, bez nacisku.